A A A

Od kilkunastu lat Zespół Szkół Ekonomiczno – Gastronomicznych w Tarnowie organizuje pomoc charytatywną dla polskich rodzin na Ukrainie, włączając się w akcję Pomóżmy świętemu Mikołajowi dotrzeć na Kresy, przeprowadzaną przez Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo - Wschodnich, VII Liceum Ogólnokształcące i Gminę Tarnów.

Grudzień 2016

Już po raz 15 – ty w ZSEG zorganizowaliśmy akcję charytatywną „Pomóżmy świętemu Mikołajowi dotrzeć na Kresy”. Wielki finał akcji odbył się w dniach 8 – 9 grudnia 2016 roku. Przygotowania do wyjazdu z darami na Ukrainę, rozpoczęły się już w październiku. Zbiórka artykułów żywnościowych, przyborów szkolnych oraz maskotek spotkała się z dużą życzliwością społeczności uczniowskiej z klas pierwszych, drugich i trzecich technikum oraz zasadniczych klas zawodowych.

W dniach od 10 listopada do 3 grudnia 2016 roku nasi wolontariusze w piątki i soboty przeprowadzali zbiórki darów w centrach handlowych Max i Zenit w Tarnowie. Ważnymi sprzymierzeńcami świętego Mikołaja okazali się rodzice naszych uczniów, którzy podarowali zabawki, dewocjonalia, artykuły spożywcze i środki czystości.  Naszą akcję wsparły także osoby prywatne oraz Zespół Szkół w Borowej i Jaźwinach (woj. podkarpackie), Szkoła Podstawowa nr 15 w Tarnowie oraz Bursa Międzyszkolna z ul. Św. Anny w Tarnowie. Dzięki tej pomocy w paczkach znalazły się również książki, malowanki, gry, zabawki i różne artykuły szkolne. Ze zgromadzonych artykułów udało się przygotować 100 paczek z przyborami szkolnymi, 120 paczek żywnościowych dla dzieci z polskich rodzin w Czyszkach oraz Strzelczyskach.  Dzięki staraniom całej społeczności Zespołu Szkół Ekonomiczno – Gastronomicznych oraz pozostałych darczyńców przygotowaliśmy również prezenty z przeznaczeniem dla parafii w Czyszkach, Strzelczyskach, Pnikucie, a także klasztoru w Krysowicach i parafii w Dunajewie. Naszą Szkołę reprezentowały w wyjeździe na Ukrainę w tym roku: Barbara Panek kl. III TD, Patrycja Juszkiewicz kl. III GH, Natalia Zając kl. II DH, Aleksandra Zaucha kl. II TE oraz panie p. Maria Drewecka i p. Małgorzata Bystrowska. Mamy nadzieję, że dzięki naszej akcji święta Bożego Narodzenia dla naszych rodaków na Wschodzie będą bardziej radosne.

ZOBACZ ZDJĘCIA

Grudzień 2015

Po pracowitym listopadzie i początku grudnia przyszedł czas na finał akcji „Pomóżmy świętemu Mikołajowi dotrzeć na Kresy’2015”. W dniach 3 – 4 grudnia delegacja z Tarnowa uczestniczyła w wyjeździe na Ukrainę. Naszą szkołę reprezentowały uczennice: Patrycja Juszkiewicz, Katarzyna Kot, Barbara Panek i Anita Żurek, a także pp. prof. Maria Drewecka i Małgorzata Skrabacz. Rolę przewodnika całej 25-osobowej grupy, w której znaleźli się przedstawiciele Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo – Wschodnich o. Tarnów, VII LO, Gminy Tarnów, Starostwa Powiatowego oraz SP nr 9 w Tarnowie, pełniła pani Bogusława Romaniewska, wiceprezes TMLiKPW. Pogoda nam sprzyjała. Granicę przekroczyliśmy bardzo szybko, ze zdumieniem przyglądając się tłumowi pieszych czekających na przejście na polską stronę… Pierwszy nasz przystanek miał miejsce w Mościskach, gdzie wraz z tutejszym księdzem katechetą pomodliliśmy się i złożyliśmy kwiaty na grobach polskich żołnierzy, którzy polegli w tych okolicach w czasie wojny obronnej we wrześniu 1939 r. Ostatnio zgromadzono ich szczątki, by pochować je uroczyście właśnie w kwaterze na tutejszym cmentarzu… Cmentarzu, gdzie niewiele jest już nagrobków, stare mogiły pozapadały się w ziemię, porosła je trawa.

W Pnikucie czekano na nas cierpliwie przez 1,5 godziny! Święty Mikołaj musiał więc nagrodzić to oczekiwanie i szybko przystąpić do rozdawania paczek. Wszystko odbyło się bardzo sprawnie, z pomocą proboszcza, księdza Stanisława, który zapraszał do Mikołaja kolejne grupy – ministrantów, lektorów, scholę, potem uczniów poszczególnych klas. Gościnność mieszkańców tej wioski poznaliśmy także, zasiadając w salce katechetycznej do suto zastawionych stołów. Rosołek smakował wyśmienicie, a jeszcze bardziej – serwowane na deser pączki. Nagrodziliśmy panie kucharki gromkimi brawami. I znów autokar. Śpieszymy się, bo trzeba zdążyć na koniec nabożeństwa w Czyszkach. Udało się! Do zakrystii wkraczamy w momencie, kiedy ksiądz z ministrantami właśnie wchodzą po zakończeniu mszy św. Mikołaj zostaje więc godnie powitany, a potem wraz z pomocnikami wręcza paczki. Znów jesteśmy świadkami wielu gestów radości i wzruszeń… Hojny gość intonuje kolędę, a potem się żegna, obiecując, że przyjedzie za rok. Teraz kierunek Strzelczyska. Podążamy tu wolniutko, ostrożnie pan kierowca manewruje pomiędzy wyrwami i kałużami na drodze. Kiedy docieramy pod szkołę, przez okna widzimy, że dzieci mają próby przed występem. Kiedy jednak zauważają nasz autokar, wybiegają przed budynek. Za nimi pojawiają się starsi, żeby pomóc dźwigać paczki. Wyładunek prezentów odbywa się dzięki temu sprawnie, więc wkrótce możemy zasiąść na sali gimnastycznej i obejrzeć przygotowany przez uczniów SP im. Jana Pawła II w Strzelczyskach program artystyczny. Mali artyści śpiewają, tańczą, przedstawiają krótkie scenki zatytułowane „Uwierz w Mikołaja”. Łatwo uwierzyć, kiedy się ma go przed oczyma… Święty Mikołaj wkracza na scenę witany przez panią dyrektor Alicję Baluch, a potem przez całą wioskę. Znów uwijają się zgrabnie nasze dziewczyny – Anita, Basia, Kasia i Patrycja, dbając o to, żeby dzieci nie czekały za długo na swój prezent. Panuje bardzo sympatyczna atmosfera, miło popatrzeć na zaaferowane prezentami dzieciaki, które od razu zaglądają do paczek, by np. wymienić się maskotką albo nakreślaczem. Znowu wszyscy na sali śpiewają kolędę – tym razem „Bóg się rodzi”. Znowu niejednemu głos więźnie w gardle, w oczach pojawiają się łzy…

Kiedy św. Mikołaj kończy swoją wizytę, zostajemy zaproszeni do stołówki na barszcz ukraiński, pierogi ruskie, gołąbki i ciasto. Nie sposób odmówić… a wszystko smakuje wspaniale. Śpieszymy się, gdyż w hollu szkoły czekają gospodarze, którzy zapraszają do siebie na nocleg. 
Rankiem wszyscy spotykamy się przy autobusie, wymieniamy uwagi. Przyjmowano nas wszędzie bardzo gościnnie, traktując jak członków rodziny. To dlatego rozmowy przy stole trwały długo w noc, bo trzeba było obejrzeć zdjęcia, posłuchać i poopowiadać, jak żyje się tam, na Ukrainie, i u nas, w Polsce. Pani Maria Wiączek ze Strzelczysk stwierdza: To, że jesteście teraz u nas, to wielkie święto. I nie chodzi tu o paczki. Chodzi przede wszystkim o to, że my dzięki temu wiemy, że o nas pamiętacie… Z rozmów wynika, że Polakom na Kresach, zwłaszcza mieszkańcom wiosek, żyje się ciężko. Mówią: jest dobrze, choć niełatwo. Wprawdzie nie ma już przerw w dostawach prądu, ale jego cena wzrosła kilkakrotnie. Podobnie ceny artykułów żywnościowych i innych towarów. Płace natomiast stoją w miejscu. Głębokim cieniem kładą się na codzienność wieści z frontu… Z sąsiedniej wioski walczący w wojnie rosyjsko – ukraińskiej chłopak zginął po trzech dniach. Inny wrócił, fizycznie sprawny, ale psychicznie – jest wrakiem człowieka. Ze Strzelczysk na front nie poszedł nikt… Ofiar tej wojny przybywa. – Zobaczycie na Cmentarzu Łyczakowskim, tam w dole jest kwatera, gdzie chowani są polegli. Widzieliśmy. Szereg świeżych mogił przykrytych ukraińskimi flagami.

Pożegnaliśmy gospodarzy jak swoich bliskich, obiecując, że za rok znów przyjedziemy i zatrzymamy się na nocleg u nich. Kolejny etap naszej podróży to Krysowice – dom Zgromadzenia Sióstr Służebniczek. Ten dom zakonny to miejsce, gdzie opieką otaczane są dzieci i chorzy, gdyż siostry prowadzą tu przedszkole oraz punkt medyczny. I tu przyjęci zostajemy bardzo serdecznie, mamy także okazję zobaczyć kaplicę – jedyny zachowany budynek, kiedyś wchodzący w skład kompleksu parkowo – pałacowego rodu Stadnickich. I znów ruszamy w drogę. Kierunek: Lwów. Miasto wita nas pięknym słońcem i piątkowym pośpiesznym ulicznym ruchem. Docieramy na Cmentarz Orląt Lwowskich, gdzie składamy wiązankę kwiatów i zapalamy znicze, a potem wędrujemy między rzędami mogił bohaterskich obrońców miasta. Stara część Cmentarza Łyczakowskiego budzi podziw… Tyle tu pięknych mogił, na nagrobkach nazwiska polskich artystów, naukowców, bohaterów naszej historii. Pani Romaniewska pokazuje nam groby Polaków, które odnowione zostały za pieniądze z kwest przeprowadzanych na Wszystkich Świętych. Spacer po lwowskiej Starówce, z konieczności bardzo krótki, również dostarcza wielu wrażeń. Odwiedzamy Katedrę, jesteśmy przy gmachu Opery, przy pomniku Adama Mickiewicza, przy tramwaju – kawiarni, takiej samej jak u nas w Tarnowie. Obserwujemy lwowską ulicę. Podobają się nam modne, wyjątkowo zgrabne futerka lwowianek. Krzepimy siły w McDonaldzie, małe zakupy – i ruszamy w powrotną drogę. Ta do domu jest zawsze krótsza. To prawda. Bez przeszkód przekraczamy granicę, a ok. 22.30 jesteśmy w Tarnowie. Trochę zmęczeni, ale pełni wrażeń, zadowoleni i przekonani, że było warto. Choćby po to, żeby usłyszeć: Chodzi przede wszystkim o to, że my tu dzięki temu wiemy, że o nas pamiętacie… Postaramy się pamiętać także za rok.

ZOBACZ ZDJĘCIA

Grudzień 2014

Już po raz trzynasty w ZSEG przeprowadzona została akcja charytatywna „Pomóżmy świętemu Mikołajowi dotrzeć na Kresy”, której głównym organizatorem jest Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich o. w Tarnowie.

W naszej szkole przygotowania do tego przedsięwzięcia trwały od października. W listopadzie nasi wolontariusze przeprowadzili sobotnie zbiórki darów w centrach handlowych Max i Zenit. Spisali się wspaniale, tarnowianie bowiem okazali się bardzo hojni. Z podobną życzliwością potraktowana została zbiórka artykułów żywnościowych i przyborów szkolnych oraz maskotek przeprowadzona w klasach I GH, I TE, I TZ, I TD, I TM, I TN, I zc, I zk, II EH, II TZ, II TT, II TD, II TM, II TE, II zc, II zk, III TD, III TT, III DG, III TE, III EH, III TM, III zk .
Z artykułów zgromadzonych przez naszą młodzież przygotowaliśmy 80 paczek z artykułami szkolnymi oraz 82 paczki żywnościowe przeznaczone dla dzieci z polskich rodzin w Czyszkach, 30 paczek z artykułami żywnościowymi dla parafii w Pnikucie, z pozostałych artykułów i darów dostarczonych przez TMLiKPW udało się spakować jeszcze 32 paczki dla Polaków w Pnikucie. Dla tej parafii zostały przeznaczone również pojedyncze artykuły spożywcze. Paczki przekazane zostaną 5 grudnia, Mikołaj więc pojawi się na czas, sprawiając adresatom wiele radości.

Grudzień 2013

Dzięki staraniom całej społeczności naszej szkoły akacja charytatywna, organizowana po już po raz dwunasty, została szczęśliwie sfinalizowana. 120 paczek przygotowanych w ZSEG dotarło do dzieci z polskich rodzin na Ukrainie. W wyjeździe uczestniczyła pięcioosobowa reprezentacja ZSEG -  uczennice z klasy I TM Natalia Bobka, I TZ Magdalena Kloch, II TD Kamila Sowa i Sylwia Wróbel, III TK Magdalena Główka, nad którymi opiekę sprawowały p. Maria Drewecka i p. Małgorzata Bystrowska.

 W dniach 5-6 grudnia, wspólnie z przedstawicielami Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo- Wschodnich Oddział w Tarnowie, VII LO, Gminy Tarnów oraz ZSP w Koszycach Wielkich, delegacja ZSEG przekazała prezenty adresatom, wywołując tym wiele wzruszeń starszych i młodszych mieszkańców Strzelczysk na Ukrainie. Paczki mikołajkowe przekazane zostały także dzieciom z parafii w Pnikucie oraz w Czyszkach. Jedna z uczestniczek wyjazdu, Natalia Bobka z klasy I TM, tak mówi o swoich wrażeniach: Podczas wizyty w tych miejscowościach pomagaliśmy świętemu Mikołajowi rozdawać prezenty polskim rodzinom zamieszkującym Kresy Wschodnie. W oczach dzieci i dorosłych mogliśmy ujrzeć radość, a niekiedy łzy wyrażające wdzięczność za pomoc i pamięć. Na Ukrainie spotkałam wielu ciekawych ludzi, będę chciała tam jeszcze wrócić. Wartość przygotowanych w naszej szkole paczek wyniosła ponad 3 tysiące złotych. 

Grudzień 2012 

Święty Mikołaj i w tym roku nie rozczarował dzieci z polskich rodzin na Ukrainie. Ma bowiem w Tarnowie sprawdzonych pomocników, wśród których są także uczniowie Zespołu Szkół Ekonomiczno – Gastronomicznych, którzy włączyli się do akcji charytatywnej Pomóżmy świętemu Mikołajowi dotrzeć na Kresy już po raz jedenasty.

Współpracując z Towarzystwem Miłośników Lwowa i Kresów Południowo – Wschodnich, VII LO w Tarnowie oraz Gminą Tarnów, zdobyliśmy duże doświadczenie, dlatego organizacja pomocy świątecznej odbywała się bardzo sprawnie. W gromadzenie żywności długoterminowej, słodyczy, maskotek, artykułów papierniczych zaangażowały się niemal wszystkie klasy ZSEG wraz z wychowawcami. Wzruszający był gest tegorocznych maturzystów z klasy IV TK, którzy co roku włączali się w przygotowanie paczek, tym razem zaś na początku grudnia oddali krew, a otrzymane czekolady (100 sztuk) przekazali jako dar serca właśnie dzieciom z parafii w Czyszkach, do których trafiły paczki przygotowane w naszej szkole. Dodatkowo młodzież przeprowadziła zbiórkę darów w DH Max oraz DH Zenit, spotykając się z wielką hojnością tarnowian, za którą pięknie dziękujemy. Wraz z paczkami świątecznymi zawieźliśmy w dniach 6-7 grudnia również książki przekazane przez VI LO oraz ZSEG a także zabawki i prasę katolicką ofiarowane przez indywidualnych darczyńców.

Wyjazd na Ukrainę to wiele pięknych wzruszeń, spotkania z Polakami oraz żywa lekcja historii dawnej i współczesnej, dlatego pozostaje on na długo w pamięci uczestników. Tym razem pokonywanie granicy nie sprawiło nam trudności, pogoda dopisywała, dobry nastrój również, więc wszystko powiodło się wspaniale. Ponieważ byliśmy wcześniej niż zwykle, była okazja zobaczyć w dziennym świetle cmentarz w Krysowicach, na którym złożono szczątki polskich żołnierzy poległych we wrześniu 1939r. Ich grób odnowiono staraniem TMLiKPW z pieniędzy zebranych w czasie kwesty we Wszystkich Świętych. Przechadzając się wśród grobów, widzieliśmy, jak wielu mieszkańców ma związki Polską. Na większości nagrobków widniały bowiem polskie napisy, choć ich tekst wymagałby orograficznych poprawek.

Pojechaliśmy także do wisi Czyszki, gdzie po pojawieniu się naszego autokaru powstał wielki rwetes. Zaalarmowani przez stado gęsi gospodarze wylegli, żeby zorientować się, co zakłóca ich spokój. Była więc okazja, żeby z nimi porozmawiać i zobaczyć, jak wygląda ich codzienność. Wokół widać skromne warunki życia, najładniejszymi budynkami są tutaj kościółek i cerkiewka oraz sklep. Dostojnie zaprezentował się w świetle dziennym kościół w Pnikucie, dokąd udaliśmy się w następnej kolejności. Tu cała nasza grupa została po królewsku przyjęta na plebanii. Gościnny proboszcz, ks. Stanisław, uwijając się z pełnymi talerzami, wyjaśniał, że nasz przyjazd zbiegł się z uroczystościami obchodów stulecia istnienia kościoła w Pnikucie, w których uczestniczyło wielu wiernych, także z sąsiednich parafii. Być może dlatego po paczki od św. Mikołaja przyszło wyjątkowo dużo dzieci i dorosłych. Prezentów mieliśmy jednak wystarczającą ilość, więc hojnie obdarowani zostali Polacy z Pnikuta, potem z Czyszek i w końcu ze Strzelczysk. W tutejszej szkole jak zwykle czekano na Mikołaja z Tarnowa z niecierpliwością. Na sali gimnastycznej oglądaliśmy popisy aktorskie dzieci z poszczególnych klas, dopingowane przez zasiadających na widowni rodziców. Pomagaliśmy także św. Mikołajowi w rozdawaniu prezentów, a potem zasiedliśmy do smakowitej kolacji. Na korytarzu szkolnym czekali na nas już gospodarze, do których poszliśmy na noclegi.Następnego dnia, kiedy spotkaliśmy się w autokarze, było o czym opowiadać, wszędzie bowiem przyjmowano nas bardzo serdecznie i życzliwie. Pogoda, mimo że mroźna, sprzyjała nam bardzo, więc po rozpakowaniu kolejnej serii paczek zwiedziliśmy Cmentarz Orląt, a później pod kierunkiem pana E. Kupiniaka dotarliśmy do grobów K. Szajnochy, A. Grottgera, S. Banacha, M. Konopnickiej i J.K. Ordona. Po tej lekcji patriotyzmu i historii udaliśmy się do centrum Lwowa, by spacerując m.in. ul. Akademicką, podziwiać uroki miasta, które pięknieje z roku na rok. Warto byłoby się przekonać, czy potwierdzi się to w następnym roku. Uczestniczące w wyjeździe Ula Drwal, Sylwia Wróbel (kl. ITD.) i Magdalena Główka oraz Małgosia Wesołowska( kl. II TK) mają ochotę powtórzyć tę przygodę. Panie M. Drewecka i M. Skrabacz również nie mają nic przeciwko temu…

Grudzień 2011

Z myślą o dzieciach z polskich rodzin w Czyszkach przygotowane zostało 81 paczek, zawierających maskotki, słodycze, artykuły papiernicze i żywnościowe, dzięki którym święta Bożego Narodzenia dla naszych rodaków na Wschodzie będą bardziej radosne.

W trwające już od października przygotowanie prezentów włączyła się cała społeczność szkolna, a zwłaszcza klasy IEH, IDG, ITL, ITK, ITM, IITE, IITD, IITK, IITM, IIHM, IIEK, IITG, 1cs, 1zk, 3cs, 2zk, 2cs i IV TN wraz z wychowawcami, przekazując wybrane artykuły do paczek. Na pozostałe dary przeznaczone zostały środki uzyskane z kiermaszu dekoracji i kartek świątecznych, zorganizowanego w szkole przez klasę 3cs, pod kierunkiem p. Małgorzaty Bystrowskiej, p. Renaty Fior i p. Elżbiety Zięby oraz p. Anny Srebro. Inne artykuły pochodziły ze zbiórki darów przeprowadzonej przez uczniów klas I TK, II EK i 2cs w DH ZENIT. Mikołajkowe prezenty powędrowały do adresatów w dniach 8 – 9 grudnia 2011 r. W wyjeździe uczestniczyła sześcioosobowa reprezentacja Ekonomika - uczennice klasy II EK : Paulina Kloch, Natalia Matejek, Angelika Święch oraz Natalia Tomaszowicz, nad którymi opiekę sprawowały p. Małgorzata Bystrowska i p. Małgorzata Skrabacz.

Przygotowaniom paczek mikołajkowych dla rodaków na Ukrainie w ZSEG zawsze towarzyszy ogromna życzliwość, a wsparcie ze strony tarnowian motywuje do tego, żeby trud podejmować od nowa, ze świadomością, że paradoksalnie – wracamy z Ukrainy bogatsi o wyrazy wdzięczności, pozdrowienia dla wszystkich, którzy zorganizowali pomoc, a także wyposażeni w wiedzę na temat przeszłości i współczesnych realiów życia Polaków na Wschodzie. Tak było i tym razem. Ujęła nas gościnność parafii Pnikut oraz mieszkańców Strzelczysk, u których nocowaliśmy. Nasze wspólne rozmowy, trwające nawet do późna, były okazją do tego, żeby lepiej poznać codzienność rodaków na Kresach. Bywa ona trudna. Nieco łatwiej żyje się rodzinom, które uprawiają ziemię. W tamtych okolicach jest ona bardzo żyzna, więc za uprawę odwdzięcza się bardzo urodzajnymi plonami. Gorzej, gdy okazuje się, że tych plonów nie można korzystnie sprzedać. Tamtejszy tryb życia my znamy często już tylko z literatury. Kto bowiem z nas wie, jak wygląda darcie pierza...? A tymczasem dla gospodyń ze Strzelczysk to zupełnie zwyczajna sprawa. Codzienny trud, prawość ludzi stamtąd budzą nasz głęboki szacunek. Może dlatego również chcemy tu wracać...

Lwów 9 grudnia przywitał nas reklamami na EURO oraz zmianami organizacji ruchu spowodowanymi remontami wielu ulic. Nic jednak nie zakłóca powagi cmentarza Łyczakowskiego, a także kwatery Orląt Lwowskich. Zmarznięci, ale zasłuchani w gawędę pana Edwarda Kupiniaka, poznawaliśmy, wędrując cmentarnymi alejami, historię obrony Lwowa, a także losy polskich artystów – np. Karola Szajnochy i Artura Grottgera, Marii Konopnickiej, patriotów – J. K. Ordona, naukowców – prof. A. Banacha oraz tarnowianina, który został burmistrzem Lwowa – Tadeusza Rutowskiego. Spacerując ulicą Akademicką, podziwialiśmy m.in. gmach Opery i Baletu, pomnik Adama Mickiewicza, Katedrę Lwowską. Nasz dwugodzinny spacer, choć z pewnością za krótki, wystarczył, aby przekonać się, że Lwów jest bardzo pięknym miastem.

Zrealizowaliśmy w trakcie tych dwóch dni cały programy wyprawy, która tym razem przebiegła bardzo sprawnie, nawet przy przekraczaniu granic nie mieliśmy większych problemów. – Zmęczeni, ale zadowoleni około północy dotarliśmy do Tarnowa. Wyjazd ten był dla nas miło spędzonym czasem, który będziemy długo wspominać - stwierdziły Natalia, Paulina, Natalia i Angelika. Sprawił to z pewnością święty Mikołaj...

Grudzień 2010

Już po raz dziesiąty w Zespole Szkół Ekonomiczno – Gastronomicznych przeprowadzona została akcja „Pomóżmy świętemu Mikołajowi dotrzeć na Kresy”. Włączyła się w jej przygotowanie niemal cała społeczność szkolna. Wiele klas zakupiło towary do paczek, a uczniowie klas gastronomicznych pod kierunkiem nauczycieli zawodu upiekli wspaniałe ciasta na kiermasz. Oryginalne ozdoby i kartki świąteczne wykonała utalentowana plastycznie młodzież. Reprezentanci klas IEK, II EK, II TG, IIITE, IVTL przeprowadzili w dniach 18, 19, 20 i 25, 26, 27 listopada zbiórkę artykułów spożywczych i pieniędzy, dziękując klientom Domu Handlowego ZENIT za hojność i każdy dar serca. Ze zgromadzonych środków spakowanych zostało 50 paczek, które zawierały przybory szkolne, maskotki, słodycze i artykuły spożywcze.

Nasze mikołajkowe prezenty powędrowały na Ukrainę wśród innych paczek przygotowanych przez VII LO w Tarnowie oraz Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów Południowo - Wschodnich. Wyjazd na Ukrainę odbył się w dniach 2 – 3 grudnia. Uczestniczyła w nim siedmioosobowa delegacja z naszej szkoły w składzie: Agata Wcisło (klasa 2cs), Dominika Banach i Angelika Owca (klasa IIEK), Krzysztof Bober i Patryk Żołądź (klasa IVTL) oraz opiekunki –p. Małgorzata Bystrowska i p. Małgorzata Skrabacz.

Odwiedziliśmy wioski Pnikut, Czyszki i Strzelczyska. W Pnikucie po rozdaniu prezentów zaproszono nas na wyśmienity rosół i gołąbki. W Czyszkach w maleńkim kościółku przekazaliśmy paczki przygotowane w ZSEG. Strzelczyska to miejscowość niemal w stu procentach zamieszkana przez Polaków. Najpiękniejszym obiektem jest tu – jedna z dwóch na Ukrainie – Polska Szkoła Podstawowa im. Jana Pawła II. Pojawienie się naszego autokaru przed szkołą wywołało wielkie poruszenie, zwłaszcza wśród dzieci oczekujących z niecierpliwością na Mikołaja z Polski. Wzruszające były występy poszczególnych klas, recytacja polskich wierszy i śpiew kolęd. Prezenty rozdawane przez Mikołaja wywoływały wiele radości, także wśród tych, którzy je rozdawali. Będąc w gościnie w domach polskich, rozmawialiśmy o sytuacji naszych rodaków na Ukrainie, o tym, co dzieje się w Polsce, w Tarnowie, w naszej szkole i w naszych rodzinach. Relacje o codzienności Polaków na Ukrainie były świadectwem tego, że warunki życia wciąż są tutaj trudne, zwłaszcza na wsi, gdzie ciężko znaleźć zatrudnienie. Imponowała natomiast życiowa mądrość i umiejętność cieszenia się drobnymi sprawami. Żegnano naszą grupę, dziękując za prezenty od św. Mikołaja i przekazując wyrazy wdzięczności, serdeczne pozdrowienia i życzenia pięknego Bożego Narodzenia.

Ważnym etapem naszej wycieczki była wizyta na Cmentarzu Łyczakowskim. Tu przede wszystkim odbyliśmy żywą lekcję historii, wędrując wśród kwater obrońców Lwowa i grobów zasłużonych Polaków. Sam Lwów obejrzeliśmy, niestety - z powodu śnieżycy i braku stosownego miejsca do parkowania - tylko zza szyb autokaru. Nasz pilot, p. E. Kupiniak, jednak starał się przekazać jak najwięcej ciekawostek na temat mijanych obiektów i przekonać, że „nie ma jak Lwów”. Podróż w kierunku granicy, z postojem w Mościskach, upływała w miłej atmosferze. Przejście w Medyce pokonaliśmy wyjątkowo sprawnie, a potem już zdążaliśmy do Tarnowa, do którego dotarliśmy około północy – zmęczeni, ale pełni wrażeń.

Podróże kształcą – to stara prawda. Wyjazd na Ukrainę jest zawsze bardzo wzruszający, to okazja, aby poznać historię Polski i współczesne oblicze Ukrainy, a także sytuację naszych rodaków na Kresach Wschodnich. Spotkania z nimi i zetknięcie się z ich trudną codziennością wciąż uczą pokory.

 

Grudzień 2009

Znów pracowity był listopad i grudzień w ZSEG, gdzie po raz kolejny młodzież pod kierunkiem pedagogów przeprowadziła akcję Pomóżmy świętemu Mikołajowi dotrzeć na Kresy. Zbiórki w poszczególnych klasach, zbiórka darów w Domu Handlowym Zenit, zakupy, pakowanie paczek. Właściwie wszystko poszło gładko, mamy już przecież kilkuletnie doświadczenie w tym zakresie.

1 grudnia 50 paczek przygotowanych z myślą o najmłodszych zostało spakowane, a w dniach 4-5 grudnia dotarły one do miejscowości Czyszki, gdzie z pietyzmem przechowywana jest pamięć o polskich korzeniach oraz tradycjach. Mikołajkowe prezenty stały się źródłem radości, a także pięknym znakiem wspólnoty i miłości. 

GALERIA